Ojciec Ian Boyd CSB o Chestertonie i ewangelizowaniu ukradkiem (wywiad)

Od Redakcji: Mamy zaszczyt zaprezentować Państwu wywiad, który 11. lipca 2012 r. przeprowadziła dla Radia Watykańskiego p. Veronica Scarisbrick, jej rozmówcą był Ojciec Ian Boyd, C.S.B ze Zgromadzenia Ojców Bazylianów, który jest dyrektorem Instytutu Chestertona, wydającego popularny periodyk naukowy – The Chesterton Review, ukazujący się nieprzerwanie od 1974 roku.

>>ODSŁUCHAJ WYWIAD<<

Veronica Scarisbrick: Myślimy o Chestertonie, jako o dziennikarzu, czasy się jednak zmieniły od kiedy był on dziennikarzem, a sam Chesterton oczywiście określał się mianem „dziennikarza swawolnego”.

Fr. Ian Boyd, C.S.B.: Był oczywiście dziennikarzem w absolutnie wszystkich swych dziełach, jednak czytając Chestertona najmocniej przemawia do mnie fakt, że jego rzeczywistą publiczność stanowią czytelnicy dnia dzisiejszego. Gdy tworzył w tamtych czasach, opisywane rzeczy musiały się jego współczesnym wydawać fantastyką, my zaś obserwowaliśmy wypełnienie jego proroctw. Dlatego uważam, że Chesterton jest pisarzem i dziennikarzem, który przemawia głównie do nas.

Myślałem np. o wygłoszonym dawno temu komentarzu, kiedy stwierdził, że następną wielką herezją będzie atak przypuszczony na moralność, szczególnie w sferze ludzkiej seksualności. Mówił, że nie należy się tak bardzo obawiać Rosjan i bolszewików. Powiedział: „Szaleństwo jutra nie kryje się w Moskwie, ale raczej na Manhattanie.” Wierzył, że kultura konsumpcjonizmu ma o wiele większą siłę podważania moralności, niż jakikolwiek system totalitarny. Stwierdził, że kiedy nadchodzi prawdziwe zło, to zawsze nadchodzi od wewnątrz.

Veronica: W pewnym sensie dostrzegał tam ruiny człowieczeństwa i proklamował Chrystusa, jako lekarstwo?

Fr. Boyd: To prawda.W swej słynnej książce nazywał i oddawał cześć Chrystusowi, jako Człowiekowi Wiekuistemu. Myślę, że był kimś, kogo nazwałbym pisarzem sakramentalnym w tym sensie, że był religijnym pisarzem, który prawie nigdy nie pisał bezpośrednio o religii. Jego żona Frances zapytała kiedyś: „Dlaczego częściej nie piszesz o Bogu?”, na co Chesterton odparł „Nie piszę o niczym innym.” Było to jednak ewangelizowanie ukradkiem, w tym znaczeniu, że mówił poprzez symbole i znaki, kochał zagadki i alegorie, powiedział, że najgłębsze prawdy można przekazać jedynie za pomocą przypowieści.

Veronica: Czy uważa Ojciec, że Chesterton jest w dalszym ciągu kimś mającym znaczenie dla dzisiejszego społeczeństwa?

Fr. Boyd: Owszem, jest kimś niezwykle istotnym, twierdzę uparcie, że ludzie żyjący w czasach spełnionych proroctw posiadają lepsze zrozumienie Chestertona, niż osoby, które czytały go po raz pierwszy twierdząc, że wygłaszał jakieś fantastyczne brednie.

Veronica: Często był określany apostołem zdrowego rozsądku.

Fr. Boyd: W pewnym sensie jest to myśl, która wprowadza w błąd. Mówiono o nim, że miał tylko dwóch przyjaciół: Boga i zwyczajnych ludzi. Obaj przyjaciele byli nierozumiani i bezbronni, ponieważ byli cisi. Dlatego Chesterton powiedział „Ja będę waszym głosem, będę waszą bronią!”, mówił w imieniu Boga i zwykłego człowieka, który miał zawsze rację, ale nie posiadał słów aby swą wiedzę przekazać .

Umarł oczywiście w 1936 roku, 3 lata później nastał reżim hitlerowskiej rzeszy. Chesterton rozumiał doskonale, że zgubne idee nazistów były w zachodnim świecie czymś powszechnym. Chociaż zło wylęgło się  na terenie Niemiec, te eugeniczne pomysły były niczym więcej, jak poddanymi recyklingowi, zużytymi ideami XIX wieku. Zawsze przypominał ludziom, że prawdziwe problemy znajdowały się w ich domach. Rzeczywiste problemy były wewnątrz twojej własnej rodziny, w twoim najbliższym kręgu.

Veronica: Bardzo troszczył się o los rodzin, czyż nie?

Fr. Boyd: Oczywiście. Nigdy nie był konserwatystą w nowoczesnym znaczeniu tego słowa, nigdy nie był neokonserwatystą, dla niego to nie jednostka była najistotniejsza, ale właśnie rodzina. Podejrzewam, że mogła by go Pani nazwać anarchistą, gdyż nie pokładał zbytniej wiary w rządowej administracji. Stwierdził, iż rząd nie opiera się na sile, to rząd jest siłą.

 

Wszystkich Czytelników zachęcamy do lektury The Chesterton Review, którego jeden z numerów archiwalnych został w całości poświęcony Polsce. Dostęp online można wykupić na stronach

G. K. Chesterton Institute for Faith & Culture